AdAbout.pl » forum » dyskusje » Hipnoza w reklamie, Reklama w hipnozie

Forum o reklamie internetowej

» Hipnoza w reklamie, Reklama w hipnozie

Wróć do listy »  
  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~hipno1

    napisał 06.05.2010 o 22:15:
    Wszyscy jesteśmy potajemnie hipnotyzowani. Tak twierdzi hipnotyzer Grzegorz Halkiew i przedstawia swoją teorię na temat działania reklamy:

    Tak, ty prawdopodobnie także, chyba, że jesteś jedną z tych rzadko spotykanych osób, które wcale nie oglądają programów telewizyjnych, nie słuchają radia.

    Nie chodzi w tym przypadku o potajemny spisek przeciwko ludzkości, ale o zwykła pazerność. O tym jednak powiem później…..

    Większość ludzi poddaje się powszechnemu, codziennemu transowi, wpatrując się w światło szklanego ekranu. Pośrednia hipnoza manipuluje na co dzień umysłami milionów nie podejrzewających niczego widzów. Potajemna, podprogowa perswazja odciska ślad na zbiorowej podświadomości. Obrazy wszczepione przez reklamy, oddziaływają na zdrowie i zachowanie każdego z nas. Jesz, pijesz, ubierasz się tak, jak widzisz i słyszysz, tak też się kochamy lub nienawidzimy. Telewizja jest zdolna wprowadzić umysł w stan podwyższonej podatności na sugestię, poddając zachowanie prawie każdego człowieka kontroli z zewnątrz.

    zmodyfikowany 06.05.2010 o 22:36 przez administratora
  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~hipno1

    napisał 06.05.2010 o 22:17:
    Pamiętasz jeszcze telewizyjne występy Kaszpirowskiego, podczas których wiele osób uległo jego sugestiom? Ci, którzy nie ulegli wiedzieli, czemu się opierają. Kiedy jednak oglądają inne programy telewizyjne, to ich czujność jest o wiele bardziej uśpiona.

    Co roku wydaje się miliony złotych żeby przepchnąć w sprzedaży produkty, bez których mógłbyś się obejść. Nie przeciwstawiając się temu być może świadomie pozawalasz zmuszać się jak bezrozumne zwierzę do konsumowania środków nasennych, odchudzających, środków uśmierzających ból w każdej części ciała. Jeśli nie ty sam, to na pewno znasz osobe, która już manipulacji uległa. Szczytem paradoksu jest to, ze telewizja może w istocie wytresować umysł tak, że będziesz oczekiwał choroby, mimo ze czujesz się świetnie.

    zmodyfikowany 06.05.2010 o 22:37 przez administratora
  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~hipno1

    napisał 06.05.2010 o 22:23:
    Reklama - efekty hipnotyczne -nawyki - powtórki
    Ludzie zajmujący się reklamą dobrze znają podstawowe zasady hipnozy: relaks, koncentracja, sugestia. Proste prawda?!.

    Gdy siadasz odprężony i koncentrujesz swoja uwagę na świetle szklanego ekranu przyjmujesz kierowane do ciebie sugestie. W takich chwilach jesteś wyjątkowo bezbronny, ponieważ wchodzisz w hipnotyczny stan świadomości często określany jako alfa, jako stan relaksu. Czy zauważyłeś, jak często powtarzają się reklamy? To kolejna zasada hipnozy. Powtarzanie wzmacnia sugestię i w końcu wpisuje zachowanie w reakcję systemu nerwowego.

    Słownikowa definicja nawyku brzmi: czyn lub czynności często powtarzane staja się trwałą właściwością i wówczas ich wykonanie ma charakter automatyczny.

    W każdej chwili dnia i nocy gazety, tablice ogłoszeń, rozgłośnie radiowe i telewizyjna komercja głęboko w umysł wszczepiają szkodliwe nawyki. W konsekwencji stajemy się nieuchronnie istotami sterowanymi z zewnątrz, a nie od wewnątrz chronionymi.

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~hipno1

    napisał 06.05.2010 o 22:24:
    Reklama telewizyjna - działanie szkodliwe
    Przeciętny człowiek podobno aż piętnaście lat swego życia spędza ze wzrokiem utkwionym w telewizyjny ekran naiwnie wierząc w to, co się z niego mówi. Co jakiś czas, w odstępach kilkuminutowych, dzień w dzień, specjalnie szkolony głos o szczerym brzmieniu zapewnia ciebie że: te pigułki i krople to środki na wszystko. Niektórzy ludzie do tego stopnia dają się przekonać, że kupują rzeczy, o których przedtem nigdy nie słyszeli.


  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~hipno1

    napisał 06.05.2010 o 22:28:
    reklama farmaceutyków - zakłócenie instynktu samozachowawczego
    Według badań statystycznych towarzystwa farmaceutyczne wydają co roku miliardy na promowanie swych leków w całym kraju. Środki od bólu głowy, środki uspokajające nerwy, środki nasenne i zbijające wagę nieustannie podsuwa się nic nie podejrzewającemu konsumentowi. Specjaliści od motywacji nauk społecznych i psychologii sprawiają, że tracisz kontrole nad swoimi zachciankami. Substancje, bez których moglibyśmy żyć dłużej takie jak alkohol, papierosy i tucząca żywność, okazują się dzięki temu nieodzowne. Dlaczego rozmyślnie ludzie szkodzą swojemu zdrowiu?

    To zrozumiałe, instynkt samozachowawczy człowieka zostaje zakłócony w skutek ciągłych ataków specjalistów od reklamy. Ludzkie zmysły nieustannie atakuje się środkami psychologicznymi, których nie przeszkolona świadomość nie może wykryć. Język głębi wykorzystuje się by poprzez podświadomość oddziaływać na upodobania a rezultat jest taki, że zaszczepia się i utrwala złe nawyki, czego nawet większość ludzi nie podejrzewa.

    Ostatecznie masa ludzi dochodzi do przekonania, że różne problemy maja proste, powierzchowne rozwiązanie. Reklama pobudza nie tylko fizyczny apetyt. Apeluje także do emocji: do lęku przed odrzuceniem, poczucia winy i samotności. Zamiast pomagać w wykorzystaniu ludzkich wewnętrznych możliwości, żeby stawiać czoło wyzwaniom dnia codziennego, media obracają ludzki umysł w katatoniczną sieczkę. Zostają ludzie ofiarami namów fabrykantów i naukowców, gdy pozwalają się sterować bezmyślnym nawykom, które przemysłowcom dają motywacje by ciągnąc zyski nawet, gdy produkt powoduje śmierć.

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~hipno1

    napisał 06.05.2010 o 22:32:
    telewizja - przykład masowej sugestii
    Kiedy pomyślisz, sam stwierdzisz, że telewizja to pierwszorzędny przykład masowej sugestii. Widz siedzi sparaliżowany, z otwartymi ustami i pustką w głowie, a telewizja bombarduje go lękiem przed niestrawnością, rakiem, i atakiem serca. Im więcej do widza trafia tym bardziej podejrzewa, że coś z nim musi być nie tak. Wielu psychologów uważa, że pewne natrętne reklamy mogą wywoływać te właśnie dolegliwości, przed którymi reklama przestrzega. Nic dziwnego, ze ludzie są coraz częściej zdezorientowani.

    Weźmy np. przysłowiową panią Kowalska, która bardzo często ogląda telewizję Zaczyna sobie wyobrażać, że cierpi na każdą dolegliwość, dolegliwość o której się mówi. W końcu, będąc kłębkiem nerwów, zamawia wizytę u lekarza, aby się dowiedzieć, co jej dolega. Oczywiście spodziewa się złych wieści. Po dokładnym zbadaniu lekarz zapewnia ją, że fizycznie nic jej nie dolega. Pani Kowalska tej odpowiedzi nie uznaje. Siła telewizyjnej sugestii pozostawiła ślad w jej umyśle. Proszę mnie jeszcze raz zbadać- nalega. Na pewno mam gdzieś guza. Nie ustaje w narzekaniach. Bóle głowy, bóle pleców, niepokoje. Wędrując od lekarza do lekarza w poszukiwaniu tego, który potwierdzi jej strach. U pani Kowalskiej mogą w końcu rozwinąć się objawy dolegliwości skoro tak długo utwierdza się w swoich negatywnych oczekiwaniach. Ten syndrom jest odpowiedzialny za bardzo wiele chorób psychosomatycznych.
    Szkodliwy wpływ otaczających cię toksycznych ludzi.

    Wielu ludzi posiada złe nawyki. Rzadko bywa, aby człowiek nie uległ zachowaniu innych. Dla większości łatwiej jest ulec pokusie: “tańcz tak, jak ja gram, albo nie będziesz pasował do otoczenia”.

    W końcu perswazja się utrwala, gdy ofiara zaczyna reagować neurotycznym przymusem. To osłabienie woli prowadzi do zachowań jeszcze bardziej szkodliwych aniżeli te, które zostały wywołane przez pierwotne bodźce. Im słabszy lęk, tym silniejsza dawka.To tak jak u alkoholika, jeden kieliszek zamienia się w butelkę. Jedna dawka narkotyku zamienia się na nałóg i śmierć.

  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~rob

    napisał 12.05.2010 o 00:23:
    Widz jak pies Pawłowa
    Reklama traktuje widza jak psa Pawłowa. Odpowiednio zestawione elementy mają wywołać u odbiorcy określone reakcje. Kuszeni wspaniałym światem, dostępnym od zaraz za jedyne 9,99 zł, wydajemy pieniądze na złudzenia. Na działanie reklamy szczególnie narażone są dzieci.
    Jak wynika z badań opinii publicznej w samym tylko 1997 roku wydano w Polsce na reklamę 960 milionów dolarów. Znaczną część tej sumy pochłaniają koszty emisji i publikacji w środkach masowego przekazu. Nie są to jednak pieniądze stracone. Każdy, kto robi zakupy, pozwala reklamodawcom nie tylko odzyskać zainwestowane pieniądze, ale i nieźle zarobić. Wystarczy przyjrzeć się temu, co w sklepie wkładamy do koszyka. Większość kupowanych produktów to te, do których zachęcała nas reklama, promocyjna cena, superokazja. Dzieje się tak dlatego, że za każdą akcją reklamową stoi zespół wyszkolonych specjalistów. Ich zadaniem jest wiedzieć, czego rzeczywiście potrzebujemy i wymyślić, czego potrzebować powinniśmy. Według obliczeń fachowców od reklamy, dzieci w wieku 7-12 lat stanowią prawie 10 procent polskiego społeczeństwa. Jeśli dodamy do tego młodzież dysponującą już pewnymi pieniędzmi, to łatwo się domyślić, że na najmłodszych konsumentach można sporo zarobić.


  • odpowiedz | cytuj | zgłoś

    ~rob

    napisał 12.05.2010 o 00:25:
    Reklama skierowana do dzieci i młodzieży
    Naukowcy badający wpływ reklamy na społeczeństwo twierdzą, że najskuteczniej działa reklama skierowana do dzieci i młodzieży. Dlaczego? Po pierwsze najmłodsi spędzają przed telewizorem kilka godzin dziennie. Część tego czasu poświęcają programom adresowanym specjalnie do nich. A każdy taki program poprzedzony jest zestawem spotów, które przekonują dzieci, że istnieje fantastyczny świat, w którym każdy malec może się znaleźć. Wystarczy tylko, że kupi zachwalaną na ekranie zabawkę, jogurt, lody, batonik. Autorzy takich reklam sprytnie wykorzystują dziecięcą wyobraźnię. Pokazują cudowny świat lalek, które zapraszają do zabawy, niezwykłych samochodów, które jeżdżą, walczą i robią mnóstwo innych ewolucji. Dla dziecka to jest świat prawdziwy, zadomowiony w jego fantazji. Wiadomo, jak ważnym elementem dziecięcej wyobraźni są postacie z książek, filmów, kreskówek. Bohaterowie reklam stali się tak samo ważni. Tym bardziej że coraz częściej ci pierwsi są na usługach reklamodawców. Przykładu nie trzeba szukać daleko. Od kiedy serca malców podbiły książki o Harrym Potterze, pojawił się już film, kolorowanki, zabawki związane z tą postacią. Jeszcze większe terytorium opanowały zwierzątka spod znaku Disneya. Pościel w Puchatki, gumy z Donaldem, komiksy o Myszce Miki, przytulanki Pluto, nalepki z Tygryskiem. W ten sposób czytanie dziecku do poduszki książeczki o przygodach łakomczuszka Puchatka kończy się kupnem całej gamy gadżetów z jego pyzatą buzią.
    Inną przyczyną wysokiej skuteczności reklamy adresowanej do dzieci jest fakt, iż dzieci nie potrafią zachwalanego produktu ocenić krytycznie. Na ekranie lalka Barbie mówi, prowadzi samochód, spaceruje z Kenem, jeździ konno, a wszystko to robi samodzielnie. A gdy ta wymarzona, wspaniała lala trafi do rąk dziewczynki, jest nieruchoma i niema, a Kena i samochód trzeba kupić dodatkowo. Ale dziecko nie powie, że w telewizji było inaczej. Nie czuje się przez reklamę oszukane. A gdy pojawi się nowa, ulepszona wersja niezwykłej Barbie czy walecznego samochodu-robota, precyzyjna reklama znów zrobi swoje. Dziecko szybko zapomni, że poprzednia wersja zabawki nie była tak fajna jak w reklamie. Poprosi o nową. Jeszcze jeden zabieg gwarantuje reklamodawcom dużą skuteczność wpływu na dzieci. Reklama często wykorzystuje jako walor produktu jego cechę nieistotną. Bo przecież nie smakuje lepiej baton, który nie tonie, a pepsi nie staje się lepsza tylko dlatego, że reklamuje ją Olisadebe. Celem tego rodzaju reklam nie jest jednak zachwalanie rzeczywistych cech danego towaru, ale pokazanie, że jest wyjątkowy, ma coś, czego nie mają inne. A to zapada w pamięć dzieci, które doskonale wiedzą, jaki baton umie pływać, a jakie cukierki nie rozpuszczają się w dłoni. I chcą je mieć, choćby po to, żeby osobiście wypróbować.
    Inną nieistotną dla prawdziwej wartości produktu cechą jest znana osoba występująca w reklamie. W tym przypadku autorzy spotów wykorzystują naturalną u każdego dziecka potrzebę naśladowania idola.
    Dobrze to widać na przykładzie ostatniego mundialu. Emitowane w czasie rozgrywek spoty z udziałem asów futbolu miały małym (i nie tylko) kibicom sugerować: kup nasz produkt, a będziesz grał jak mistrzowie. O tym, jak skuteczne są te sposoby, wie każdy rodzic, któremu od zachcianek pociechy nieustannie chudnie portfel.

    Bunt kosztuje.
    W bardzo przemyślany sposób robione są też reklamy skierowane do młodzieży, ludzi wchodzących w dorosłość. O nastolatkach fachowcy od nakłaniania wiedzą wszystko, często lepiej ich znają niż rodzice. Zasada działania autorów reklam młodzieżowych jest prosta: trzeba młodzież poznać, dowiedzieć się, czego pragnie, jakim mówi językiem, co przykuwa jej uwagę i dostosować się do tego. Stworzenie obrazu przeciętnego nastolatka, oparte na symbolach i skojarzeniach związanych z młodością, pozwala reklamodawcom skutecznie oddziaływać na młodych odbiorców. Istnieje cały zestaw typowych dla młodzieży cech, do których sięgają twórcy reklam. Do najważniejszych należy pragnienie idealnej miłości, dbałość o atrakcyjny wygląd, chęć posiadania rzeczy cenionych przez rówieśników, pragnienie beztroskiej zabawy, potrzeba akceptacji i młodzieńczy bunt przeciw ustalonym wartościom. Poprzez wykorzystanie tych cech reklama staje się partnerem nastolatka, przyjacielem, który rozumie wszystkie problemy. I wie, jak pomóc. To sprawia, że młody odbiorca czuje się doceniony. Wie, że jego potrzeby są dla kogoś istotne, ktoś docenił jego inność. Ten sam ktoś, czyli reklama, podaje też gotowe recepty na to, jak podkreślić swoją wartość. Żeby być sobą, trzeba tylko kupić ten napój, żeby się zakochać, trzeba tylko usunąć pryszcze tym kremem, żeby mieć kolegów i koleżanki, wystarczy mieć ten sprzęt muzyczny, żeby być na luzie, trzeba kupować właśnie te lody. Tacy są ludzie przedstawieni w reklamie, co znaczy, że taki może być też młody odbiorca.
    Bunt i konflikt pokoleń jest dla nastolatka naturalną drogą roz¬woju. Reklama skrzętnie to wykorzystuje. Warto zauważyć, że w większości adresowanych do młodzieży spotów rodzice i nauczyciele pokazani są jako ludzie zacofani, na niczym się nie znający, staromodni, nierozgarnięci i nieciekawi. Natomiast występujący w opozycji nastolatek jest nowoczesny, pomysłowy, wie, czego chce, i zawsze wygrywa. Sugeruje to młodemu człowiekowi, że nie może stać się taki, jacy są rodzice, może ich nie słuchać, bo nie mają racji, a on sam ma gotową drogę do bycia sobą. Wystarczy, że kupi zachwalany produkt. Bunt ma swą cenę. Kosztuje tyle, co reklamowany produkt.

    Tak się rodzi frustracja.
    Wyżej wymienione powody decydują o tym, że reklama działa najskuteczniej na dzieci i młodzież. Ale płacą za to rodzice, bo dziecku trudno odmówić. Jednak puste portfele to nie jedyny efekt wpływu reklam na młode umysły. Jak wynika z badań przeprowadzonych na uczniach szkół średnich, reklama wyznacza kanon piękna obowiązujący wśród młodzieży. Większość badanych tworzyła swój wizerunek na podstawie wzorów zaczerpniętych z reklam. Co ciekawe, uczniowie twierdzili przeważnie, że nie mają nadwagi, a mimo to chcieli zmienić wagę i figurę. Kilka lat temu w świecie mody zaprzestano nawet korzystać z usług zbyt szczupłych modelek. Stwierdzono, że tworzony przez nie na wybiegach i w reklamach wzorzec kobiecego piękna ma bezpośredni wpływ na plagę anoreksji wśród nastolatek.
    Innym negatywnym skutkiem reklamy jest podważanie autorytetu rodziców. Gdy pojawia się reklama batonu, który ma tyle samo wapnia co szklanka mleka, dziecko dostaje doskonały argument przeciw rodzicielskim nakazom. Po co pić mleko, jeśli można je zastąpić czymś dobrym. Zachwalanie konkretnego produktu łączy się bowiem z propagowaniem określonego stylu życia, nierzadko innego niż styl życia rodziców.
    Jednak najniebezpieczniejsza skutki reklamy wiążą się z jej funkcją perswazyjną. Rolą reklamy jest bowiem wmówić odbiorcy, że musi to mieć. Rozbudzone w ten sposób bezkrytyczne pragnienie posiadania wytwarza w dziecku system wartości nastawiony na konsumpcję. Jeśli zaś dziecko nie dostanie upragnionej rzeczy z przyczyn finansowych, to może to rodzić frustrację, a nawet skłaniać ku przestępczości.


    Broń się przed reklamą.
    Można jednak ochronić dziecko przed wpływem i skutkami reklamy. Istnieje kilka prostych sposobów. Trzeba nauczyć dziecko krytycznego podejścia do reklamy, podważyć zaufanie, jakim dziecko ją darzy.
    Wystarczy zapytać, czy nasza pociecha kupiła coś, bo zobaczyła to w reklamie. Gdy taka rzecz się znajdzie, trzeba poprosić dziecko o ocenę, czy kupiona rzecz jest tak samo wspaniała, jak w telewizji. Jeśli nie, co nietrudno przewidzieć, warto zapytać dziecko, czy reklamy kłamią, kto reklamy nadaje i jakie ma z tego korzyści. Warto pamiętać o tym, że dziecko nie jest na tyle krytyczne, by nie ufać reklamie produktu, na którym już raz się zawiodło. Jeśli więc poprosi o kolejną lalkę Barbie, warto zapytać, czy poprzednia była tak niezwykła, jak to pokazywała reklama. Trzeba to jednak robić ostrożnie, bo dzieci są do swych zabawek mocno przywiązane i mogą nie zrozumieć naszej krytyki. Można też spróbować wspólnie z dzieckiem zastanowić się, dlaczego większość ich kolegów prosi św. Mikołaja o takie same prezenty. To pozwoli uświadomić dziecku, że chce najczęściej tego, co widziało w telewizji. Stąd już tylko krok do tego, by nasza pociecha zrozumiała, że na reklamie ktoś zarabia, a ono traci swoje kieszonkowe lub pieniądze rodziców na rzeczy niepotrzebne i niekoniecznie dobre. To nauczy je nie tylko krytycznego spojrzenia na reklamowane cuda, ale też wyrobi na

Wróć do listy »  
temat:

treść:
B I U kolor

twój nick:

Przepisz kod z obrazka:

możesz dodać zdjęcie: (.jpg) lub muzykę .mp3) [max 3MB] 
możesz dodać zdjęcie: (.jpg) lub muzykę .mp3) [max 3MB] 

Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Wypowiedzi neizgodne z regulaminem będą usuwane.
powód:

twój nick:

Przepisz kod z obrazka:

Regulamin forum AdAbout.pl

  1. Regulamin okresla zasady swiadczenia uslugi droga elektroniczna przez AdAbout.pl z siedzibą we Wrocławiu, ul. Świdnicka 21/23, 50-066 Wrocław, na rzecz uzytkowników prowadzonego przez nia portalu internetowego AdAbout.pl. Usluga polega na umozliwieniu uzytkownikom bezplatnego uczestniczenia w Forum w celu wymiany informacji, opinii oraz prowadzenia dyskusji.
  2. Portal AdAbout.pl szczególnie dba o merytoryczny i etyczny poziom zamieszczanych wypowiedzi.
  3. Uczestnik AdAbout.pl publikuje komentarze i opinie wylacznie na wlasna odpowiedzialnosc. AdAbout.pl nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za tresci zamieszczane przez uczestników na lamach Forum.
  4. Nie wolno zamieszczac opinii zawierajacych tresci zabronionych przez prawo, wulgarnych, obrazliwych, naruszajacych prawa osób uczestniczacych w dyskusji, wzywajacych do nienawisci rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy tez propagujacych przemoc. Osoby zamieszczajace takie wpisy moga poniesc za ich tresc odpowiedzialnosc karna lub cywilna.
  5. AdAbout.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, badz usuniecia opinii zawierajacych tresci zabronione przez prawo lub naruszajace zasady powszechnie przyjete za elementarne podstawy kultury i dobrego wychowania; jak równiez prawo do blokowania uczestnictwa w Forum w stosunku do osób naruszajacych postanowienia regulaminu.
  6. Niedopuszczalne jest równiez umieszczanie przez uczestników na lamach Forum tresci o charakterze reklamowym bez uzgodnienia z wlascicielem serwisu.
  7. AdAbout.pl dolozy wszelkich staran w celu zapewnienia prawidlowego dzialania Forum oraz udzieli pomocy w rozwiazywaniu problemów dotyczacych jego funkcjonowania.
  8. Uczestnicy Forum poprzez umieszczenie swoich komentarzy i opinii na stronach Forum wyrazaja zgode na publikowanie tych tresci w mediach wydawanych przez AdAbout.pl.
  9. Regulamin niniejszy obowiazuje od momentu jego opublikowania. AdAbout.pl zastrzega sobie prawo do wprowadzania zmian, które staja sie obowiazujace w momencie ich opublikowania na tej stronie.

- zamknij -
 
Redakcja portalu AdAbout.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum oraz w komentarzach. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Wypowiedzi niezgodne z regulaminem będą usuwane.
zapisz się na newsletter »
Logowanie dla klientów
login:

hasło:

Banner reklamowy

W Internecie banner jest graficzną formą komunikatu informacyjnego lub reklamowego zawierającą odnośnik do strony www promowanego produktu. Może mieć formę statycznej lub dynamicznej reklamy wizualnej.

Bottom 5 reklam display:

» 2KC (1.0)
» MARKETS.COM (1.0)
» MARKETS.COM (1.0)
» IFOREX (1.0)
» FM BANK (1.0)

Popularne tematy:

Nielubiane reklamy, wkurzam się jak je widzę...

- nowa reklama z turbo-dymo-menem, który siedzi na fotelu i pokazuje mały palec, a facet gada: 'podziwiajcie [...]
ostatnio aktywny: 01.03.2011 / 09:11

Hugh Jackman twarzą Lipton Ice Tea

lipton ice tea, producent herbaty mrożonej, ogłosił podpisanie trzyletniego kontraktu partnerskiego z aktorem [...]
ostatnio aktywny: 13.10.2010 / 00:00

Skuteczna kampania w internecie – konkurs dla pasjonatów e-marketingu

są dwie szkoły oceny kampanii: pierwsza zwraca uwagę na kreatywność, a druga na skuteczność. o ile pierwsza [...]
ostatnio aktywny: 16.02.2010 / 12:46

Głośne reklamy w telewizji

najgorzej jest chyba na discovery, tam jak puszczą reklamę to można aż ogłuchnąć...
ostatnio aktywny: 15.06.2010 / 11:07

Jak wypromować firmę w internecie?

od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wypromowaniem mojej małej firmy. słyszałam, że istnieją specjalne firmy [...]
ostatnio aktywny: 04.03.2012 / 21:39

Niestandardowe formaty reklamowe w sieci IDMnet

w serwisie eska.pl dostępna jest nowa niestandardowa forma reklamowa - połączenie decoru z double billboardem. po [...]
ostatnio aktywny: 01.02.2010 / 11:53

Tylko 4% populacji przechodzi ten labirynt. A ty dasz radę?

tak zaczyna się reklama pewnej strony www. pytanie, czy ta reklama nie wydaje się wam "naciągana"? czy uważacie [...]
ostatnio aktywny: 25.02.2010 / 16:28

login lub email:

hasło:


nie pamiętam hasła

Nie masz jeszcze konta? zarejestruj się